poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Urlaub 2014

the chronicles of MAT summer holidays 2014 from Ciaho on Vimeo.

Kilka dni radochy z Matem nad jeziorem. Aga wczuwa się w rolę kangura więc nie planowaliśmy żadnych ekstremów - staropolskie wczasy pod gruszą zdały się najlepszym rozwiązaniem. Tak wiem wiem, że prawdziwy Polak nie spędza już urlopu pod gruszą tylko kładzie kafelki w kiblu i maluje sufity. My, że nie mamy jeszcze swojego kibla ni sufitów, bryknęliśmy się więc nad jezioro. Mat się wy huczał, ja wypływałem a Aga wyspała. Wszyscy zadowoleni. Charzykowy to nie Chorwacja, ale w spokoju można dupkę wymoczyć... no i krócej się jedzie, a im krócej tym mniejsza szansa dostania pociskiem ziemia - powietrze. Kuźwa jak widać robi się to poważna kwestia nawet w naszym Europejskim pierdzidołku.
Urlaub - Charzykowy i Chojnice2 sierpnia 2014


Ach i na 2 urodziny postawili Matowi w Gdańsku 50 metrowe koło.... no to nie mógł się nie przejechać!
Od 2014 Nowa Nadzieja

poniedziałek, 14 lipca 2014

Takie tam weekendowe.

Bo czasem człowiek musi, inaczej się udusi.
Od 2014 Nowa Nadzieja
Chodzimy z Agą w koło mieszkania, które chcemy by było nasze a nie jest. Więc chodzimy, produkujemy papiery, robimy skany, wysyłamy, donosimy, produkujemy więcej papierów, drepczemy, drepczemy bo kto drepcze ten wydrepcze:) Tyle, że od tego dreptania, parafowania, sumowania słupków mam wrażenie, że kręcę się jak gówno w przeręblu i życie ze mnie uchodzi. Stan taki blachy gnie i źle wpływa na działanie mózgu, więc muszę zaczerpnąć haust świeżego powietrza chociaż w weekend, po czym lecę na bezdechu przez cały tydzień. Ale co zrobić, taki mamy klimat.
Mała kompilacja z ostatnich weekendów: obowiązkowo MAT, moto, rower, las, jezioro, szybki nurek i więcej lasu - od tak żeby nie zwariować.

The Chronicles of Mat JUNE & JULY 2014 from Ciaho on Vimeo.

wtorek, 8 lipca 2014

Motywatory Kolejne RTW

Koleś objechał świat bo miał taki kaprys - 2 krótkie odcinki z dobrą muzą na dobry początek dnia.

Stelvio 2 Stelvio - Final Destination from AndreaLivio on Vimeo.

Bogo-Lima from AndreaLivio on Vimeo.


Plus ode mnie - człowiek który przywrócił światu Bonda - zupełnie bez związku, ale że popełniłem to udostępniam.
Od Tusz i ołówek

piątek, 13 czerwca 2014

Tusz zamiast kilometrów.

Ostatnimi czasy brak możliwości biegania, spowodował iż muszę się wyżyć w inny sposób. Jedną z kilku opcji, które sprawiają mi wielką radość jest rysowanie. Zwykle po przeczytaniu książki, bądź obejrzeniu filmu mam chwilę weny i albo coś maznę naprędce albo szlag jasny mnie trafia i żeby nie wybuchnąć i nie zalać krwawą posoką ścian naszej rezydencji, biorę psa, dziecię i robię im musztrę na dworze - ot tak by rozładować irytację i dać upust sadystycznym zapędom. Na szczęście jednak dla psa i pacholęcia zwykle udaje mi się znaleźć jakąś kartkę i flamaster, wyniki znajdziecie poniżej:

Will S. Tym razem pod wpływem lektury I Robot Assimova.
“Every period of human development has had its own particular type of human conflict---its own variety of problem that, apparently, could be settled only by force. And each time, frustratingly enough, force never really settled the problem. Instead, it persisted through a series of conflicts, then vanished of itself---what's the expression---ah, yes, 'not with a bang, but a whimper,' as the economic and social environment changed. And then, new problems, and a new series of wars.”
― Isaac Asimov, I, Robot

I moje ulubione z filmu:
... Sorry, I'm allergic to bullshit.
Od Tusz i ołówek

Richard B. Riddick:
Think someone could spend half their life in a slam with a horse bit in their mouth and not believe? Think he could start out in some liquor store trash bin with an umbilical cord wrapped around his neck and not believe? Got it all wrong, holy man. I absolutely believe in God... and I absolutely *hate* the fucker.

Od Tusz i ołówek

Przeczytałem ostatnio Helikopter w Ogniu, a w zasadzie Bogusław Linda mi przeczytał. Książka rewelacyjna więc pod jej wpływem, i ze słuchawkami na uszach popełniłem cuś takiego:
Od Tusz i ołówek
Film też jest ekstra więc polecam każdemu kto jeszcze nie widział (są tacy?).


Kolejną lekturą ostatnio zaliczoną przez audiobooka to Shogun. Rewelacyjna książka, i choć filmu nigdy nie widziałem to postanowiłem odtworzyć stop klatkę z Toshiro Mifune:
Od Tusz i ołówek


Coś dla fanów Gry o tron - nie wiem, nie znam się, nigdy nie widziałem i nie czytałem - wtajemniczeni twierdzą że to Matka Smoków, Smokówrodzica czy coś takiego:)
Od Tusz i ołówek


Linda w kultowych Psach - naprawdę mocny film mimo skrajnych opini - no i fantastyczne dialogi - tutaj z końcówki 2 części

Sawczuk: Moja śmierć niczego tu nie zmieni. Wydaje ci się, że jesteś taki dobry. Ale jest tak tylko dlatego, że ja jestem taki zły… Beze mnie jesteś niczym… Ty to ja, taki układ… raj – piekło, Bóg – Szatan, dobro – zło, tak było i tak będzie, my albo oni…
(Franz strzela do Sawczuka.)
Franz: A jeśli Boga nie ma, to co z ciebie za Szatan? (Strzela jeszcze raz).

Od Tusz i ołówek

I na koniec już bardziej komediowo, Barney z Jak poznałem waszą matkę:
“That's what corporate America wants: people who seem like bold risk takers, but never actually do anything.”

Od Tusz i ołówek



sobota, 3 maja 2014

Majówka w Żarnowcu


Co by tradycji stało się za dość - był grill i było jezioro, ale nie o tym tutaj chciałem. Przewietrzyliśmy z Michałem motory i odwiedziliśmy Elektrownię w Żarnowcu (a w zasadzie dwie). U nas w przeciwieństwie do Czarnobyla nie potrzebna była żadna awaria, żeby szlag wszystko trafił. Miliardy dolarów i miliony monet, utopione w tysiącach ton betonu i takiej ilości stali, że starczyłoby na flotę Tytaników - i wszystko to psu w dupę. Elektrownia atomowa na miarę naszych możliwości. Ale przynajmniej jest co pozwiedzać:)
majówa 2014